« Wróć do spisu utworów

Kondolencje

KONDOLENCJE Ju� na wst�pie moich s��w Chc� przeprosi�, �e oddycham �e zu�ywam tlen w mych p�ucach I krew swoj� nim od�ywiam Lecz pomimo tych czynno�ci Lub dzi�ki � je�li chcecie Ci�gle jeszcze jestem �ywy I wci�� st�pam po tym �wiecie Niech to b�dzie Wasz� zmor� �e wci�� jestem tylko sob� Chocia� ca�y �wiat jest przeciw Chocia� S�o�ce w oczy �wieci Cho� nie szukam Waszej �aski I nie czekam na oklaski B�d� trwa� jak cier� pod sk�r� Z min� dumn� i ponur� Nie zabiegam o uznanie I o Wasze zmi�owanie B�d� sol� w Waszym oku Dotrzymuj�c innym kroku Niech to b�dzie Wasz� zmor� �e wci�� jestem tylko sob� Chocia� ca�y �wiat jest przeciw Chocia� S�o�ce w oczy �wieci B�d� w zwi�zku z tym zatruwa� Nadal Wasz� egzystencj� Swym widokiem i istnieniem A wi�c � szczere kondolencje Niech to b�dzie Wasz� zmor� �e wci�� jestem tylko sob� Chocia� ca�y �wiat jest przeciw Chocia� S�o�ce w oczy �wieci Nie marnujcie na mnie czasu Szkoda �ez i Waszej z�o�ci Bo ja b�d� trwa� tu wiecznie Tylko z czystej z�o�liwo�ci