« Wróć do spisu utworówOstatnia Kawa
OSTATNIA KAWA
Pij� t� kaw� i gubi� si� w my�lach,
Szukam ratunku w napi�tych wci�� zmys�ach.
Mieszasz ten cukier i milczysz uparcie,
Nasza relacja ju� p�k�a na starcie.
Chcia�bym powiedzie�, �e bardzo �a�uj�,
Ale tw�j ch�odny wzrok znowu mnie k�uje.
Czekam na gest tw�j, na chocia� s��w par�,
Ty wolisz gapi� si� w to okno stare.
Kelner w�a�nie zbiera nasze talerze,
P�ka w drobny py� to nasze przymierze.
W oczach mi ciemnieje, brakuje mi tchu,
Nie ma wybudzenia z tego z�ego snu.
Tracimy wszystko na w�asne �yczenie,
Mia�d��c bezlito�nie nasze istnienie.
Nasze �ycie spowi� ciemny gruby koc,
Dzi� naszych duszach zapad�a ciemna noc.
Nasze wsp�lne zdj�cie nosz� w kieszeni,
Zaraz to wszystko na zawsze si� zmieni.
Czekam wi�c z nadziej� na Twoje s�owa,
Nic mnie dzisiaj przed tym pewnie nie schowa.
Z tym niezno�nym b�lem spogl�dam w Tw� twarz,
Chcia�bym chocia� pozna�, co w sercu swym masz.
Analizuj� w my�lach nasz ka�dy b��d,
W mym sercu uciekam jak najdalej st�d.
W ciszy wk�adamy te ch�odne ubrania,
Koniec ratunku i koniec czekania.
Moje serce p�ka, brakuje mi tchu,
Nie ma wybudzenia z tego z�ego snu.
Tracimy wszystko na w�asne �yczenie,
Mia�d��c bezlito�nie nasze istnienie.
My sami wbijamy w swe serca ten cier�,
Ju� zaraz poch�onie nas zupe�na czer�.
Mijamy wyj�cie, stajemy na bruku,
Moje serce wci�� dr�y w ulicznym huku.
Wzrok Tw�j ucieka i b��dzi po niebie,
Czemu nie chcesz przytuli� mnie do siebie.
Chcia�bym zatrzyma� uciekaj�cy czas,
Mo�e by si� uda�o ocali� nas.
Patrzysz przed siebie, gdzie biegnie twa droga,
W moim umy�le znowu ro�nie trwoga.
Stoimy u progu g�uchej rozpaczy,
Nikt tego b��du nam ju� nie wybaczy.
Moje serce p�ka, brakuje mi tchu,
Nie ma wybudzenia z tego z�ego snu.
Obracam si� wolno, id� w sw� stron�,
Odchodz� wi�c, porzucaj�c obron�.
Krok za krokiem cho� b�l w piersi si� wzmaga,
Znika na zawsze ta nasza odwaga.
Nikt ju� nie krzyknie, nikt z nas nie zawo�a,
G�usza bezwzgl�dna opad�a doko�a.
Oboje kroczymy w swoje cierpienie,
P�onie na zawsze to wsp�lne wspomnienie.
Tracimy wszystko na w�asne �yczenie,
Mia�d��c bezlito�nie nasze istnienie.
Nasze �ycie spowi� ciemny gruby koc,
A w naszych duszach zapad�a ciemna noc.