MAGICZNA MOC
Serce spowija aksamitna noc,
Czuję nad sobą tę tajemną moc.
W twoją stronę kieruję swój wzrok,
Lecz wciąż hamuję niepewny mój krok.
Może powinnam zawrócić i przejść,
Gdzieś obok ciebie, nie mówiąc ci cześć?
Jednak twe oczy przyciągają mnie,
Widziałam ciebie wczoraj w swym śnie.
Zbliżasz się – znika mój dawny chłód,
Pęka w milczeniu ten wieczny lód.
Płynie ta wielka, nieznana moc,
Która rozświetla najgłębszą noc.
Gdy przechodzisz – brakuje mi tchu,
Chcę przy tobie na wieczność być tu.
Twe spojrzenie to dla mnie jest znak,
Który w mym życiu nadaje smak.
Chcę wyszeptać chociaż kilka słów,
Lecz w gardle zatyka mnie nagle znów.
Może nadejdzie już dzisiaj ten czas,
Kiedy uczucie połączy i nas.
Zrobię krok naprzód, wyciągnę swą dłoń,
Byś mógł pogładzić gorącą mą skroń.
Zbliżasz się – znika mój dawny chłód,
Pęka w milczeniu ten wieczny lód.
Płynie ta wielka, nieznana moc,
Która rozświetla najgłębszą noc.
Gdy przechodzisz – brakuje mi tchu,
Chcę przy tobie na wieczność być tu.
Ile mam czekać na jeden twój gest?
Przecież to dla mnie okrutny jest test.
Zdejmij z mych oczu milczenia tę mgłę,
Powiedz mi wreszcie, że też pragniesz mnie.
Płynie ta wielka, nieznana moc,
Która rozświetla najgłębszą noc.
Gdy przechodzisz – brakuje mi tchu,
Chcę przy tobie na wieczność być tu.
Chcę przy tobie... Na wieczność być tu.